ŚWIĄTECZNA POGODA
- Szczegóły
- Nadrzędna kategoria: Wiersze
- Opublikowano: środa, 08, kwiecień 2015 08:37
ŚWIĄTECZNA POGODA
Przybyła Wielkanoc jak zawsze na wiosnę,
Zajączki na pólkach, pisanki radosne,
Jaj kopy i mięsiw, sosy i wypieki,
Wszystko lśni czystością, pogłębiały ścieki.
Tylko nam pogoda psikusa sprawiła,
Bo się atmosfera bardzo ochłodziła.
W marcu myśleliśmy niemalże o lecie,
Gorąco już było niejednej kobiecie,
Szły drogą półnago bo słoneczko grzało,
Ziemia niezmarznięta, mrozu było mało,
Do Świąt z dwa tygodnie, już piąta niedziela,
I coś się pogoda na dwoje rozdziela.
Niebo się zasnuło, deszcze zacinają,
Porywiste wiatry spokoju nie dają,
Śnieg z deszczem i grady, wichry się wzmagają,
Okna w samochodach nocą zamarzają.
Palmowa Niedziela w zimnisku minęła,
Niejednego grypa w tą pogodę ścięła,
W przychodniach aż czarno niemal od miesiąca,
Rotawirus siecze niejednego brzdąca,
A tu czas nie czeka, Wielki Tydzień w biegu,
Nocą przyleciało całkiem sporo śniegu.
Wiatry czarne chmury w trąby przekształcają,
Niszczą co popadnie i dachy zrywają.
Dwie wioski pod Środą w gruzy zamieniły,
Kiedy przez minutę u nich zagościły.
Owszem, kwiecień-plecień, lecz lampka czerwona,
Czemu tak się dzieje musi być włączona.
Triduum Paschalne i Wielka Sobota,
A na dwór nie wygnać ni psa ani kota.
Ludzie z koszyczkami do kościoła walą,
A tu grad wraz z deszczem święcą pełną parą.
Ksiądz mokry zarazem od świeconej wody,
I od tej paskudnej deszczowej pogody,
Gdy kropi kropidłem koszyczki pachnące,
Nie wiesz skąd pochodzą krople padające,
Bo jedne święcone a drugie deszczowe,
Lecą sobie wspólnie w kosze i na głowę.
Szkoda, że ksiądz kropli deszczu nie poświęcił,
Wszystkie niedoróbki deszczowi by zlecił.
Nocą zimno, zero z niewielkim minusem,
Wielkanoc przybyła z niemałym psikusem.
Nawet w Śmigus-Dyngus wszędzie sucho było,
Widocznie wyrostkom w domu siedzieć miło.
Lecz czy kto pomyślał o tym, moi mili,
Że na taką aurę żeśmy zasłużyli?
Alkohol jak z rynien do gęb tu się leje,
Świat się Bogu w Oczy ironicznie śmieje.
Klną jakby im za to sowicie płacono,
Gender do programu w szkołach wprowadzono.
A Golgotę Picnic setki ust czytały,
Jakby z drwiny z Boga satysfakcję miały.
Samolot smoleński niezbadany leży,
Kilka grup lat kilka o prawdę się mierzy.
Za In vitro mają podatków wypłacać,
A żywność produktem GMO wzbogacać.
A ludzie? Cóż wiedzą? Czego nie chcą wiedzieć?
Ważne, żeby w domu syci mogli siedzieć.
Kto rządzi? Jak rządzi? Prawdę czy fałsz głosi?
A Bóg w Objawieniach już od lat stu prosi.
Post i nawrócenie, modlitwa i dobro,
A tu złe rozdaje dary łapą szczodrą.
Morderstwa i kłamstwa, łapówki i włamy,
Bóg prosi lecz my się też nie nawracamy.
Świat kończy istnienie, Trzecia Wojna w toku,
Putin się podobno szykuje do skoku,
Bóg prosi, ostrzega, ale kto Go słucha?
Klną tylko, że Święta a tu grad i plucha.
Kwiecień – Wielkanoc 2015
link do obrazków
https://www.google.com/search?newwindow=1&;hl=pl&biw=1024&bih=639&site=imghp&t