Twórczość Janiny Snopek Stefaniak

RÓŻANIEC WIERSZEM WYŚPIEWANY- tajemnice Chwalebne

 

RÓŻAŃCEM WIERSZEM WYŚPIEWANY

TAJEMNICE CHWALEBNE


Tajemnica I Zmartwychwstanie Pana Jezusa

Ach, unieś się w górę

Poranna mgło,

Któraś

Nieutulonym żalem

Okryła serca

Jezusowych przyjaciół,

Jak

Śmiertelnym całunem.

Oświećcie

Jasne promienie słońca

Pusty grób,

Wszak Ten,

Który stworzył złoto

Waszej jasności,

Wstał

Jak zapowiedział.

Usuńcie

Rosę łez z ludzkich rzęs

I trawy,

Aby

Biegnący do pustego grobu

Nie

Ziębili nóg.

Zimno jeszcze,

A oni

Od trzech dni

Nic nie jedli.

Poranku-

Piękny wielkanocny poranku-

Wszak jesteś

Najpiękniejszym dniem,

Jakim Bóg

Obdarzył świat.

Cierniste krzewy,

Rozkwitnijcie

Przecudnym różem

Waszego

Upojnego kwiecia,

Wszak ten,

Którego skroń

Rozkazano wam

Okrutnie zdobić,

Pokonał śmierć.

Wychylcie na drogę

Biegnącą do Emaus

Wasze gałęzie.

Niech zawrócą

Ci,

Którzy

Zapomniawszy

Jezusową przepowiednię

Wracali do domu

Przepełnieni strachem,

Jak

Goryczą żółci

Po

Ciężkostrawnym jedzeniu.

Niebieskie ptaszęta

Wznieście swój lot

Nad

Cezareą, Judeą,

I Samarią.

Rozśpiewajcie znów radośnie

Jerozolimski poranek,

Wszak ten,

Którego ukrzyżowano

Zmartwychwstał.


Tajemnica II Wniebowstąpienie Pana Jezusa

Szliśmy przez Potok Cedron

Cisi,

Skupieni,

Niezwykli.

Nawet powietrze zdawało się mówić,

Że musi się wydarzyć

Coś niezwykłego.

Cichy plusk

Wody w Potoku Cedron

Pod naszymi nogami

Nie radował nas dziś

W oczekiwaniu

Nadzwyczajnej niezwykłości.

Nie słyszeliśmy go.

„Panie,

Czy w tym czasie

Przywrócisz Królestwo Izraela?”

-„Nie wasza to rzecz wiedzieć.”-

Oto doszliśmy.

Uklęknijcie,

Abym pobłogosławił wam,

Zanim odejdę do Ojca.

-Odchodzisz Panie?

A my?

Wszak czterdzieści dni temu

Odzyskaliśmy Cię

Przez Twoje Zmartwychwstanie.

„Wprawdzie odchodzę,

Ale przyślę wam Pocieszyciela.

I pamiętajcie,

Że jestem z wami

Po wszystkie dni

Aż do skończenia świata.”

Ocknijcie się z widzenia.

Już odszedł.

Jam Anioł

Przybyły z posłaniem

Od Niego.

On

Już w Chwale

U Ojca,

A wam przekazuje,

Że

Wróci u Końca Czasów.


Tajemnica III Zesłanie Ducha Świętego na Apostołów i Matkę Bożą.

Smutno nam, Panie.

Zostaliśmy sami.

My…i Twoja Matka…

Tylko Ona

Potrafi nas pocieszyć.

Inaczej

Nie widzielibyśmy sensu

Tego trwania

W ciągłej obawie,

Że …

Za chwilę przyjdą po nas.

Modlimy się,

Bo tylko to nas ratuje

Od zwariowania ze strachu

Przed Żydami.

Jan,

Jak w półśnie

Stale powtarza nam

Szczegóły Twojej śmierci,

Którą ze strachu

Oglądaliśmy z daleka.

Dopiero

Gdy skłoniłeś głowę,

Wyszliśmy

Jak szczury z nor,

Aby Cię pochować.

Wybacz nam Panie

Nasz strach

I naszą zdradę.

Opuściliśmy Przyjaciela,

A teraz

Gryzie nas sumienie

I paraliżuje strach.

Szum

Skąd ten szum ogromny?!

Wicher?

Co…to…?

Boimy się!

Boimy?

Nie, to jakieś…ciepło

Niezwykłe

I ogień

.Modlimy się

Ale… po… jakiemu???

Czy to ważne?

Wszak to szybka szkoła

Języków obcych.

Radość niezwykła-

Przyszedł !-

On-Pocieszyciel !

Euforia…

Nowa eksplozja Miłości

I nadziei.

Boimy się?

Nie. Już nie.

Idziemy Panie

Głosić Twoje Słowo.

Nie jesteśmy pijani.

Nie upiliśmy się

Młodym winem-

Wszak

Sami nim jesteśmy.

Teraz my

Pana tu na Ziemi

Zastępujemy.

Jesteśmy

Pękniętym owocem granatu.

Każdy z nas

To odrębne ziarno

Przesycone sokiem

Chrystusowej Prawdy,

Której

Nie zrozumiał Piłat.


Tajemnica IV Wniebowzięcie Matki Bożej

Osłabłaś Matko?

Cóż się stało?

Lekarza…

Łukaszu !

Doktorze Łukaszu !

Nie…Nie martwcie się dzieci…

Wszak czas Mój

Się wypełnił.

Odchodzę do Syna

Już czas, dzieci…

Przyszedł lekarz?

Ach, dzieci,

Dziękuję wam za waszą dobroć.

W duchu posłuszeństwa wam,

Jako

Zastępcom Mojego Syna,

Poddam się jego zabiegom.

Nie pomogłeś Łukaszu,

Choć tak chciałeś

Ratować Matkę

Twojego Pana.

Nie, nie trzeba, abyście płakali.

Przecież godzi się,

Abym przeszła przez gardło śmierci

Jak Syn.

Jeśli On –Bóg

W Miłości miłosiernej

Wszedł do Mojego łona,

Aby przez nie

Rozpocząć drogę ku Golgocie,

Dlaczego Ja

Miałabym stronić od śmierci?

Błogosławię wam

Na drogę ku światu,

Abyście nieśli

Ewangelię

Po jego krańce

I proście Syna

W Moje Imię,

A da wam

Według waszych potrzeb.

I powtarzam-

Jakom rzekła w Kanie:

„Uczyńcie wszystko,

Cokolwiek On wam powie…”-

Zamknęły się usta,

Opadły powieki.

Już nie oddycha.

Zasnęła cicho jak kwiat

W ostatnich promieniach

Zachodzącego słońca.

Pochowano Ją skromnie

I bez rozgłosu,

Jak każdego biedaka.

Tylko w widzeniu ujrzeli

Aniołów schodzących z Nieba,

Aby

Otworzyć grób.

A potem…

Przyszedł On-

Jezus- Jej Syn umiłowany

I wziął Ją za rękę

Jak niegdyś

Córeczkę Jaira

I

Wskrzesił z martwych.

Aniołowie

Złożywszy na miejscu pochówku

Wiązankę przecudnych róż,

Otoczyli Ją kołem

I wziąwszy na ręce

Unieśli ku Niebu.

A

Postawiwszy

Na świetlistym obłoku,

Obklekli w szaty

Godne Królowej Nieba-

Lśniące złoceniem

Przebogatych haftów.

I

Padłszy na kolana

Pozostali przed Nią

W głębokim ukłonie.

Syn

Przystąpiwszy ku Niej

Obdarzył Mateńkę niebiańskim uśmiechem,

A

Ucałowawszy jak niegdyś

Spracowane dłonie,

Wziął Ją na ręce delikatnie

Jak kwiat o poranku,

Z którego bał się

Strząsnąć kropelkę rosy.

I

Niosąc jak mógł najdelikatniej,

Ów

Rozkoszny kryształ Duchownej Różyczki,

Szedł

W Majestacie Boga

Wśród rozśpiewanych anielskich szpalerów.

Tak

Wniósł Tą,

Która przez dziewięć miesięcy

Była Mu schronieniem najprzytulniejszym

I kołyską dziewiczego łona,

Do Niebiańskiej Krainy…

 

Tajemnica V Ukoronowanie Matki Bożej na Królową Nieba i Ziemi.


Witajże nam Matko na Nieba wyżynach,

Oto twa zasługa i Nieba przyczyna:

Tyś pokorną była, Wolę Mą pełniłaś,

O co Cię prosiłem, z ochotą czyniłaś.

Syna- Mnie zrodziłaś, w trudzie wychowałaś,

Do Egiptu niosłaś i pod krzyżem stałaś.

Tyś jak nikt pełniła Moją Świętą Wolę,

Gdy szedłem na Ziemię po ludzką niedolę.

 

Witajże nam Córko, ona Perło droga,

Tyś jest Ziemian chlubą, radością dla Boga.

Witajże Miłości święta od poczęcia,

Od dziś Matko starca i Matko dziecięcia.

I tych w wieku sile, bądź im światłem w pracy,

Będą Ciebie kochać panny i junacy.

Bądź Nieba Królową i świata całego,

A weź do pomocy Józefa Świętego

I chóry anielskie. Zaś kto wezwie Ciebie,

Choćby w grzechach tonął, ratuj, by żył w Niebie.

 

Też od Boga – Ducha przyjmij powitanie,

Boś chlubą ludzkości i nasze kochanie.

Ja- Oblubienico na końcu zostałem,

Ale jako trzeci w Trójcy bywać chciałem,

Aby tam, na Ziemi Bogu wierni ludzie,

Trzech Imion od razu nie mówili w trudzie.

I mówię- w Mych ustach słodka prawda płonie,

Że po wieki będą wychwalać Twe dłonie.

I Serce i dobro, a nie znajdzie słowa,

Godnego dla Ciebie żadna mądra głowa.

Choć trudzić się będą po wiek wieków amen,

Żeby pięknie nazwać Boga Syna Mamę.

 

Teraz przyjm koronę, bo tak Ci się godzi,

Oto Boża Matka do Nieba przychodzi.

Ojciec i Ja z Synem dajemy ją Tobie,

Wezwawszy do Nieba, byś nie trwała w grobie.

 

Aby Twym przykładem ludzkość kierowana,

Wielbiła Mnie- Boga- jej Stwórcę i Pana.

 

Jakom Ja uczynił – Ja- Bóg Trójjedyny,

Dla Twych zasług krocia i ludzkiej przyczyny,

Niech do końca czasów zdobią koronami,

Obrazy Twe, z których obdarzysz łaskami.

 

Jakom Ja uczynił- ten niech przykład biorą,

A będzie to zawsze zgodne z Moją Wolą.

                                                        Amen.


Utwór „ Różaniec wierszem wyśpiewany” daruję przez Stronę Internetową Najświętszej Maryi Pannie. Ostatnią z Tajemnic- tą najpiękniejszą- ułożyłam wierszem rymowanym, aby w ten sposób wyrazić Ci miłość, Maryjo, Matko moja i Kwiecie Najcudniejszy.