Rzeczka bajkę opowiada

Początek formularza

 

Dół formularza

 

RZECZKA BAJKĘ OPOWIADA

 

Żył w pradawnych czasach w górach

Zwierz rozmiaru ogromnego,

Całe noce porykiwał

I udawał wciąż głodnego.

 

Jadał woły i owieczki,

Które znosić mu musieli,

Chociaż bardzo lud zubożał,

W domach puste garnki mieli.

 

Dnia pewnego w południowej

Na pagórek wyszedł porze,

Wtem wiatr przyniósł od północy

Pieczystego zapach może?

 

 Prędko zerwał się do biegu,

Pędził noc i dzionek cały,

A był ciężki, więc mu nogi

Nieco spuchły i bolały.

 

Zapach wiódł go aż do miasta,

W którym często się swarzyli,

Przy tym dobrze im się działo,

Zwykle mięsem się żywili.

 

Tam zamieszkał. Jakąś norę

Nad Cybiną wybudował,

Bo deszcz właśnie szedł i burza,

Więc na czas się do niej schował.

 

Początkowo nie wiedziano,

Kto im kradnie owce, woły,

Nim znaleźli złodziejaszka,

Już im pustoszały stoły.

 

Rozzuchwalił się tak bardzo,

Że zażądał dnia pewnego,

Aby dano mu za żonę

Córkę pana bogatego.

 

Lecz o pannie wszyscy w mieście,

Młodzi chłopcy już marzyli,

Więc mieszkańcy się ogromnie

Oburzyli w jednej chwili.

 

Bo kawaler nie ma żony,

Jest na razie sam na świecie,

Więc niech szuka gad gadziny

I okropnych bzdur nie plecie.

 

Pannie Andzia było imię,

Ładna była i wesoła,

I do żartu i do tańca,

Kręciła się dookoła.


Wszyscy chłopcy ją za żonę

Na wyścigi dostać chcieli,

A tu nagle o zalotach

Się ogroma dowiedzieli.

 

Co się zwał tyranozaurem

Lecz miał rozum jak orzeszek,

Choć się wszyscy jego bali,

To rozśmieszył sto pięć śmieszek.

 

Chciał się żenić panną Andzią,

Więc się do wieczora śmiały,

A nowości tej się rankiem,

Ba bazarze dowiedziały.

 

 A ten uparł się i chciał ją

Jutro rano w ślubnym stroju,

Wrzeszczał aż się trzęsła skarpa,

Ja chcę Andzię mieć w pokoju.

 

A był jeden w owym mieście

Mądry chłopiec, figlarz taki,

Prędko pobiegł do stolarzy:

Psst...słuchajcie mnie chłopaki...

 

Zebrali się czeladnicy

I słuchali tajemnicy,

Zaraz wzięli się do dzieła

Uśmiechnięci ochotnicy.

 

Wraz z pszczelarzem w pocie czoła

Pracowali nockę całą

Wystrugali pannę Andzię

Piękną, modną i niemałą.

 

Krawiec dał im w tajemnicy

Welon i sukienkę białą,

Tak zrobili młodą pannę

Przystojną i okazałą.

 

Postawili ją przy skarpie

I patrzyli zza pagórka

Czy spodoba się gadzinie

Taka bogatego córka.

 

A on stał i z kwiatkiem w łapie

Słuchał jej, bo coś mruczała,

Uśmiechnął się, bo pomyślał,

Że tak pięknie go witała.

 

Otwarł paszczę ze zdziwienia

Bo tak mu się spodobała

I nim spostrzegł, miał ją w brzuchu,

Czyli...sprawa się udała.

 

Bo ta postać ulem byłą,

Wejście woskiem zaklejone,

Ten rozpuścił i pszczoły

Wyleciały jak szalone.

 

Jak nie zaczną kąsać, latać

I już palą trzewia gada,

Nad maleńką biegnie rzeczkę

Ido wody mordę wkłada.

 

Pije, pije, mało, mało,

Już nic prawie nie zostało,

A tu wszystkie miejsca pieką,

Wejść do wody by się zdało.

 

Prędko biegnie do Cybiny,

Pije i zanurza ciało,

Lecz brzuszysko chociaż wielki,

Tyle wód nie wytrzymało.

 

Z hukiem pękł, a wszystka woda

Wylała się z taką siłą,

Że się wokół tej rzeczułki

Wielkie bagno utworzyło.

 

Dziś tam rosną tylko trzciny,

I firletki w letniej porze,

Plotą bajki wodnym ptaszkom,

O prehistorycznym stworze.

 

Jego zjadły zaś szczupaki

I utyły. A mieszczanie

Sprzedawali je i jedli

Na kolację i śniadanie.

 

W wielkim brzuchu nic nie stało

Się ulowi, więc mieszczanie

Zabrali go i dziś stoi

Na wystawie w dobrym stanie.

 

Gdy przyjedziesz do Swarzędza,

I się udasz do Skansenu,

Przyjrzysz się tam wielu ulom,

Lecz koniecznie właśnie temu.

 

Stoi sobie zaraz z brzegu,

Taka baba spod Łowicza,

Z wałkiem w dłoni, ale pszczół już

Żadnym gadom nie użycza.

 

Wtedy zdrowo wyleciały,

Dzisiaj chętnie miód zbierają,

A stolarze wraz z pszczelarzem

Ule robią i sprzedają.

 

Nowe owce zakupili

I tak bajka się skończyła,

Bo od tamtych lat już żadna

Bieda im nie dokuczyła.

 

Tylko rzeczka, którą wypił,

Taka mała już została,

I pewnego dnia pięknego

Wszystko mi opowiedziała

 

Treść zmieniona .2015 rok